Broniszów 2005 - XIX Ogólnopolskie Warsztaty Fotograficzne.



Zaczyna się dość skomplikowanie. W 100 ml gorącej wody rozpuszczamy 10g czystego żelazicyjanku potasu K3[Fe(CN)6], a w 200 ml 35g zielonego cytrynianiu amonu żelaza. Jednak gdy te roztwory wymieszamy razem, a później naniesiemy pędzlem na papier , oznaczając wcześniej ołowkiem stronę bez emulsji, to po godzinnym naświetlaniu przy słabym świetle słonecznym, przycisniętego szybą antyramy negatywu otrzymujemy przyjemny dla oka niebieski pozytyw. Trzeba go tylko jeszcze wypłukać w wodzie. I tu od razu pierwsze niepowodzenie. Odbitka na papierze ksero o gramaturze 160 podczas suszenia traci obraz i na kartce zostają jedynie niebieskie plamy. Inaczej jest z papierem akwarelowym, na którym obraz się utrzymuje i podczas tygodnia warsztatów okazuje się, że na nim najlepiej udają się odbitki. Należy więc stosować papiery bezkwasowe. Podejmowane są próby z różnymi odczynnikami. Roztwór soli wybiela obraz. Roztwór 2 procentowy octu nadaje barwie intensywności i dłużej utrzymuje obraz a woda utleniona kontrastu. Tak powstaje cyjanotypia. Kolejna po gumie czy papierach solnych, technika utrwalania obrazu jaką można poznać na broniszowskich warsztatach. Poznać nie tylko w teorii ale też wykonać samodzielnie, jak Wiesława Stasińska, Paweł Janczaruk, Krzysztof Kubasiewicz, Barbara Panek Sarnowska, Paulina Seńków czy Łukasz Maćkowski. Na zamkowym dziedzińcu pojawiają się co jakiś czas kolejne antyramy z naświetlanymi, przy mocnym słońcu czasami tylko 20 minut, papierami. A na wielkim stole kominkowej sali każdego popołudnia pojawiają się nowe fotografie i nowe techniki. Cyfrowo zmienione portrety autorstwa Krzysztofa Lachowicza ze Szczecina wspaniale demonstrują efekty przetwarzania obrazu. Otworkowy "Tryptyk Śląski" Pawła Janczaruka zaskakuje szczególnie te osoby, które znają fotografowane miejsca i sprowadza temat dyskusji na wykonywanie własnoręczne kamery otworkowej i jej stosowanie. W jednej z zamkowych sal przez całe warsztaty można oglądać wykonane w technice gumy fotografie Reginalda Rębisza ze Szprotawy. A wykłady Witolda Englendera z Jastrzębia Zdroju przybliżają z początków historii japońskiej fotografii takie nazwiska jak Amerykanin Eliphalet Brown Junior i Orrin E.Freeman; Japończyk Ueno Hikoma; Rosjanin Aleksander Możajski; Anglik William Saunders czy Francuz P.Rossier. Wszystko ilustrowane przykładami i opowiedziane z humorem. Podobnie jak rozpoczęta uderzeniem siekiery w pień prezentacja "Architektury Drewnianej" Jastrzębskiego Klubu Fotograficznego "Niezależni", o której wiele opowiedział także w imieniu swej żony Zofii, Jerzy Lubczyński z Jastrzębia Zdroju.
Wieczorami przychodził czas na diaporamy i tu królował niepodzielnie Wiesław Jaskulski ze Szczecina, poza jednym przpadkiem kiedy zadebiutował z diaporamą o Broniszowie Aleksander Bakinowski. Na ekranie emocje i uczucia ilustrowały obrazy z diaporam: "Zazdrość", "Wspomnienie", "Co to jest", "Ach to życie", "Historia o grzybie", "Zły dzień", "Nic", "Tobie", "Powodzenia Polsko", "Piosenka" i wiele innych. Jak zawsze wzbudzały emocje. A tych na warsztatach nie brakowało.
Powitania, pożegnania, znajdywanie wspólnych znajomych i wspólnych miejsc. Dyskusje do białego rana i fotografowanie do bladego świtu. Siła przyciągania tego miesjca jest tak silna, że choć na chwilę w drodze do Niemiec przyjechał w odwiedziny Sławomir Fiebig z Gdańska.
Ponieważ warsztaty odbywają się podczas święta Bożego Ciała, fotografowanie procesji jest jednym z ważniejszych punktów prgramu tego dnia. W tym roku równie ważnym była Galeria Jednego Dnia zainicjowana ponownie przez Andrzeja Plocha z Wrocławia i Pawła Janczaruka z Zielonej Góry. Swoje fotografie do wymiany i sprzedaży wystawili wspomniani wyżej inicjatorzy oraz Andrzej Szewczykowski z Nowej Soli; z Wrocławia Małgorzata Panek, Tomasz Walów, Wojciech Nerad, ze Szczecina Krzysztof Lachowicz i Wiesław Jaskulski; z Jastrzębia Zdroju Barbara Englender, a z Zielonej Góry Barbara Panek Sarnowska i Marek Lalko; Małgorzta Siedlecka, a także Olek Majdański z Nowogrodu Bobrzańskiego, Dorota Szelezińska z Krakowa, Justyna Walczak i Aleksandra Pigłowska z Warszawy.
W przyszłym roku być może wystawione zostaną fotografie wykonane podczas tegorocznych warsztatów, które jak co roku mogły się odbyć dzięki gościnności Wiesławy, Jerzego, Agaty i Niemira Stasińskich i życzliwych warsztatom takim osobom jak Maria Panek, Jarosław Gilga czy prowadzący na rzecz zamku aukcje na stronie http://www.zamek.broniszow.prv.pl Barbara i Witold Englender.

Aleksander Bakinowski